Jeszcze w nawiązaniu do zeszłotygodniowego wspomnienia o drodze z…

Jeszcze w nawiązaniu do zeszłotygodniowego wspomnienia o drodze z Przystanek Jezus, fejsik przypomina mi wspomnienie drogi jakie wtedy uczyniłem na podsumowanie, krótko przed wylotem z Polski.

Pierwsza ewangelizacja miała miejsce 2 tygodnie przed moim wstąpieniem do werbistów, później całe lata jako a kleryk uwieńczeniem tej drogi było przewodniczenie Mszy prymicyjnej. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś zawsze jeden dzień pod koniec PJ były prymicje przystankowych neoprezbiterów :)

Doświadczenie ewangelizacji w takiej dużej wspólnocie uczy Kościoła który nie powinien być w defensywie, ale w ofensywie ewangelizacyjnej ufając mocy Ducha i pragnieniu Jezusa aby każdy miał szansę usłyszeć o Jego miłości.

Kto wie, może jeszcze kiedyś wrócę na woodstockowe pola aby dzielić się kerygmatem o Zmartwychwstałym Panu? Nauczyłem się, że w planach Boga, nigdy nie mów nigdy :)

← Wróć do biblioteki